Lesława Jaworowska
Trenerka Rozwoju Osobistego i Duchowego
WROCŁAW
Zapisy na sesje indywidulane we Wrocławiu oraz informacje o metodzie:
(0) 692-098-076
poczta@radykalnewybaczanie.com.pl
Chcesz wiedzieć więcej o mnie? Wejdź tutaj.
|

Radykalne wybaczanie, to metoda, której autorem jest Colin
Tipping. Czym, Radykalne Wybaczanie różni się od tradycyjnego wybaczania?
Zwykle, kiedy chcemy wybaczyć, musimy pozbyć się chęci potępiania, na
rzecz chęci wybaczenia i zapomnienia. Taka metoda bywa jednak długotrwała
i mało skuteczna. Radykalne Wybaczanie pozwala nam wyrazić uczucia i emocje,
które pojawiły się w wyniku zranienia, jakiego doznaliśmy - takie jak
ból, gniew, złość, nienawiść, żal, a następnie dokonać ich transformacji.
Jak tego jednak dokonać? Metoda, którą opracował Colin Tipping, czyli
"Radykalne Wybaczanie" pozwala nam powrócić do sytuacji, w których
poczuliśmy się skrzywdzeni i zmienić sposób postrzegania i uwolnić się
od potrzeby potępiania osób, czy sytuacji, które nas zraniły. Dzięki transformacji
za pomocą narzędzi Radykalnego Wybaczania uwalniamy energię, którą do
tej pory poświęcaliśmy na utrzymywanie gniewu i urazy.
Okazuje się, że aby dokonała się owa transformacja wystarczy "jedynie",
a może "aż" wyrażenie gotowości do tego, aby uznać, że przykra
sytuacja, która nas spotkała, była w rzeczywistości lekcją dla naszej
duszy. W wyniku zastosowania narzędzi RW (takich jak arkusz wybaczania,
nagranie "13 kroków") dochodzimy do wniosku, że nie ma czego
wybaczać, bo tak naprawdę nic złego się nie stało, ponieważ we wszystkim
co nas spotyka jest doskonałość. Trudne sytuacje nie przytrafiają się
NAM tylko DLA NAS i służą naszemu rozwojowi na poziomie duchowym.
Radykalne Wybaczanie zakłada bowiem, że jesteśmy duchowymi
istotami, przeżywającymi ludzki los, a osoby, które wyrządzają nam krzywdę,
z duchowego punktu widzenia, są naszymi nauczycielami i bez ich pomocy
nie moglibyśmy się rozwijać i wypełnić naszej duchowej misji, z jaką przychodzimy
na Ziemię. Z punktu widzenia duchowego, wszystkie zdarzenia i sytuacje
w życiu - zarówno te oceniane przez nas jako dobre czy złe, mają jakiś
cel i służą rozwojowi naszej duszy. Często nie jesteśmy w stanie zrozumieć
w jaki sposób przykre, czy traumatyczne sytuacje przyczyniają się do naszego
rozwoju duchowego, ponieważ na obecnym poziomie świadomości, trudno dostrzec
nam doskonałość we wszystkim, co nas spotyka. Musimy jednak pamiętać,
że WSZYSTKO co nas spotyka jest zgodne z Boskim Planem.
Radykalne Wybaczanie zależy od naszej gotowości postrzegania
rzeczy z duchowego punktu widzenia. Nie opiera się ono na żadnej religii
ani też żadnej nie wyklucza, jednak wymaga przynajmniej wiary w Wyższą
Moc lub Inteligencję oraz w istnienie duchowej rzeczywistości poza naszym
światem fizycznym. Aby Radykalne Wybaczanie stało się realną częścią naszego
życia, musimy przyjąć za podstawę myśl, że istniejemy jednocześnie w dwóch
światach - ludzkim i duchowym. To, co w świecie ludzkim, zasługuje na
potępienie, w świecie duchowym jest dokładnie tym, czego potrzebuje nasza
dusza, do wzrostu i rozwoju. Wszystko, za co w świecie ludzkim potępiamy
innych - na poziomie duchowym jest nam niezbędne do rozwoju. Trudne sytuacje
w naszym życiu - są okazjami do tego, abyśmy pokochali siebie, a osoby,
które nas ranią, są na poziomie duchowym naszymi uzdrawiającymi aniołami,
które pokazują nam - jaką część siebie powinniśmy obdarzyć miłością.
Jak dochodzi do tego, że nie kochamy siebie takich, jakimi
jesteśmy? Skąd się biorą nasze negatywne osądy?
W procesie socjalizacji, czyli nabywania przez człowieka systemu wartości,
norm oraz wzorców zachowań, obowiązujących w danej społeczności, następuje
podział naszej świadomości na tę część, która spełnia wymagania narzucone
przez otaczających nas ludzi oraz tę, którą przestajemy akceptować, ponieważ
zawiera cechy uważane przez naszych najbliższych za naganne.
Socjalizacja trwa przez całe życie człowieka, lecz w największym nasileniu
występuje, gdy dziecko rozpoczyna życie w społeczeństwie. Największą rolę
na tym etapie odgrywają jego rodzice, później także wychowawcy i rówieśnicy
oraz instytucje (takie jak szkoła czy kościół). W wyniku procesu socjalizacji
odcinamy się od tych niechcianych części siebie, tak, aż zupełnie tracimy
z nimi kontakt. Każdy z nas, posiada tak zwaną "strefę cienia",
do której spycha wszystkie nieakceptowane przez siebie cechy i zachowania,
które wypiera ze swojej świadomości, ponieważ nie pasują one do idealnego
obrazu nas samych.
Wyparcie tych cech jest jednak brzemienne w skutkach i nie przynosi oczekiwanych
efektów. Nasz cień bowiem zostaje dzięki mechanizmowi projekcji przeniesiony
na zewnątrz nas.
Co to oznacza i czym jest ów mechanizm projekcji? Otóż,
wszystko to, czego nie akceptujemy w sobie zaczyna nas denerwować w innych
ludziach. W ten sposób nasza podświadomość pomaga nam się zmierzyć z naszą
ciemną stroną, po to, abyśmy mogli pokochać siebie, takimi, jakimi jesteśmy.
Pokochać siebie w pełni.
Emocje, które wywołują w nas naganne zachowania innych ludzi, są tak naprawdę
wskazówką - jakiej części siebie odmawiamy miłości, jakąś część siebie
osądziliśmy jako złą, niepotrzebną, czy naganną. Najbardziej oburzają
nas u innych te cechy, których sami w sobie jeszcze nie zaakceptowaliśmy,
nie pokochaliśmy. Inni ludzie, swoim trudnym do zaakceptowania zachowaniem,
tak naprawdę zmuszają nas do tego, abyśmy pokochali siebie. Są dla nas
czymś w rodzaju lustra, w którym możemy dojrzeć nasz cień. Emocje, które
pojawiają się w kontakcie z innymi ludźmi, są dla nas wskazówką - co mamy
do uzdrowienia.
Jeśli chcesz wiedzieć, jakich cech w sobie nie lubisz i
jakich się prawdopodobnie wyparłeś, po prostu zastanów się, co cię drażni
w otaczających cię ludziach. Popatrz w lustro, które ci dają. Jeśli przyciągasz
wiele osób zagniewanych, być może nie dajesz sobie prawa do tego, aby
uznać, że masz w sobie część, która potrafi się gniewać. Niejednokrotnie
w swojej pracy spotykam ludzi, którzy chętnie pozbyli by się raz na zawsze
części siebie, która bywa agresywna. Ludzie źle się czują, mając świadomość,
że taka cecha, jak agresja jest integralną częścią ich osobowości. A przecież
to właśnie ta cecha często pozwala nam bronić siebie w sytuacji zagrożenia
i niejednokrotnie może nam lub naszym bliskim uratować życie. Tylko osoba,
która zaakceptowała siebie jako całość i obdarzyła miłością wszystkie
części siebie - może osiągnąć spokój ducha.
Dopiero, kiedy pokochamy nasz cień, uznamy go za integralną
część nas samych, przestaniemy się go wypierać - wtedy właśnie osiągniemy
spokój. Tak długo jak z czymś walczymy - dajemy temu siłę i władzę nad
sobą. Jedynie miłość ma moc transformacji.
Kiedy przygarniemy te odrzucone części siebie - będziemy mogli pokochać
siebie w całości, uznamy, że cokolwiek złego jest w świecie - jest także
w nas samych. Tak naprawdę chodzi o to, aby wybaczyć sobie to, że jesteśmy
"tylko" ludźmi i w gruncie rzeczy, każdy z nas, ma w sobie potencjał,
żeby zabijać, kraść czy robić inne godne, w świecie ludzkim, potępienia
rzeczy. A jeśli przyjmujemy założenie, że w innych ludziach denerwują
nas tylko nasze własne, odrzucone przez nas i nie zaakceptowane fragmenty
naszej osobowości, to oznacza, że wybaczając innym - wybaczamy równocześnie
sobie.
|