RADYKALNE WYBACZANIE:
NARZĘDZIA RADYKALNEGO WYBACZANIA:
WARSZTATY I SZKOLENIA:
KIM WŁAŚCIWIE JESTEM I CO ROBIĘ:
METODY JAKIMI JESZCZE PRACUJĘ:
INNE PRZYDASIE:

Chcesz byc informowany o nowościach i terminach warsztatów? Zapisz się na listę.

Zgadzam się z Polityką Prywatności

 

Proszę pamiętaj - to metoda praktyczna - samo zapoznanie się z teorią radykalnego wybaczania nie wystarczy! Chcesz sprawdzić czy to działa?
Zrób arkusz, zagraj w satori, posłuchaj płyty "13 kroków", idź warsztat - tylko wtedy zobaczysz zmiany w swoim życiu.

Pamiętaj - inni ludzie pokazują nam - czego w sobie nie kochamy. To czego nie lubimy u innych, nie lubimy też w sobie - emocje, które wywołują w nas "naganne" zachowania innych ludzi - wskazują nam - jaką część siebie powinniśmy wreszcie obdarzyć miłością.

Wybaczanie - to okazywanie miłości i akceptacji samemu sobie.



radykalne, wybaczanie, przebaczanie
KLIKNIJ w nutkę i posłuchaj nagrania wyjaśniającego czym jest Radykalne Wybaczanie



 

 

 



 

Poczytaj, co Colin Tipping, autor metody opowiada o swoim życiu.
Colin podkreśla, że urodził się pod szczęśliwą gwiazdą. Miał wspaniały dom, kochających rodziców, szczęśliwe dzieciństwo. Skończył studia pedagogiczne, zaczął pracę w tym zawodzie, ożenił się. Idylla trwała jednak do czasu. W siódmą rocznicę ślubu jak grom z jasnego nieba spadła na niego wiadomość o tym, że żona go zdradza.
- Dotknęło mnie to bardzo głęboko, poczułem się ofiarą. Byłem przeświadczony, że to ona jest wszystkiemu winna, nie widziałem swojego udziału w rozpadzie małżeństwa. Użalałem się nad sobą, a opowiadając innym o tym, co się stało, starałem się uzyskać ich współczucie i wsparcie w oskarżaniu żony. Byłem pogrążony w nienawiści i cierpieniu. Tak bardzo się w tym zatraciłem, że przestałem się kontrolować. W pewnym momencie czułem się tak, jakbym się przejadł nienawiścią. Teraz wiem, że byłem nałogową ofiarą. Nie tylko pozwalałem sobie na te wszystkie niszczące mnie uczucia, ale wręcz je podsycałem.



 

Poznaj i pokochaj swój cień Cień (pojęcie wprowadzone do współczesnej psychologii przez C.G.Junga) kształtuje się od najmłodszych lat, kiedy uczymy się jacy możemy/powinniśmy być, a jakimi być nie wolno, nie wypada, nie można. Wszystko, co tłumimy i usuwamy do nieświadomości w obawie przed odrzuceniem przez innych ludzi formuje nasz Cień. Oczywiście, ocena co może spowodować odrzucenie, a co nie, nie zawsze jest racjonalna, ale na dany moment coś nam daje. Poza tym, to, co kiedyś było zagrażające i niepotrzebne, dziś może się okazać bardzo przydatne i pożyteczne. Dlatego warto zrobić porządek w tym zakurzonym i zabitym deskami schowku na strychu CZYTAJ DALEJ



Wybaczanie zaczyna się od złości... Wybaczanie kojarzy nam się z czymś pozytywnym, z byciem dobrą osobą, ze zrozumieniem i akceptacją. Jednak tak naprawdę, wybaczenie zaczyna się od złości. To właśnie jest początek wybaczenia. Często trafiają na moje zajęcia osoby, które mają nadzieję, że nie będą musiały się zezłościć, że dam im metodę, która "w magiczny sposób" uwolni ich od ciężaru emocji w taki sposób, żeby odbyło się to "poza nimi".



 

Projekcja i cień czyli dlaczego denerwuja nas inni ludzie - Co jest istotą projekcji? Jest to przypisywanie innym ludziom swoich własnych negatywnych cech, uczuć lub motywów postępowania, które zostały wyparte ze świadomości i funkcjonują w przestrzeni podświadomości. Używając bardziej jungowskiej terminologii, przedmiotem projekcji są te "kawałki", z którymi z jakichś powodów się nie utożsamiamy. Jaki jest tego efekt? Złość i poirytowanie w kontakcie z drugą osobą, a nawet na samą myśl o niej. CZYTAJ DALEJ



Ukochać "mordercę" w sobie... Kiedyś na zajęciach z psychologii, prowadzący zapytał nas - studentów, co determinuje nasze zachowanie w danej sytuacji. Odpowiedzi padały różne, jednak żadna z nich nie zadowoliła naszego profesora. W końcu wyczerpały nam się pomysły, a profesor udzielił nam właściwej odpowiedzi - o zachowaniu ludzkim decydują warunki w jakich dany człowiek się znajdzie. Oburzeni zaczęliśmy protestować, że przecież wychowanie, system wartości, wykształcenie... I wtedy profesor opowiedział nam o eksperymencie stanfordzkim.



Radykalna Manifestacja Marzeń Pewnie zauważyliście, że większość ludzi, którzy wchodzą na ścieżkę duchową, boryka się z problemem braku obfitości. Ze mną było podobnie. Spotykając się ze swoimi przyjaciółmi, którzy tak jak ja poszukiwali odpowiedzi na najważniejsze pytania i tak jak ja w codziennym życiu nie potrafili osiągnąć finansowego sukcesu, wyznałem im wreszcie, że jestem sfrustrowany tą sytuacją i duchowa perspektywa wcale nie przynosi mi ulgi.
Gdy oni powiedzieli, że czują to samo, przestaliśmy się wspierać w klepaniu biedy i udawaniu, że wszystko jest w porządku. Otwarcie przyznaliśmy przed sobą, że pragniemy obfitości i w niedługim czasie wszyscy z nas zaczęli odnosić sukcesy. W ten sposób dobitnie się przekonałem, jak ważne jest to, by zrozumieć swoje pragnienia i jasno o nich mówić. To pierwszy z sześciu kroków do spełnienia marzeń.



"Przebaczenie"- wiersz - Gerald G. Jampolsky
Przebaczenie to przepis
Na szczęście.
Brak przebaczenia jest przepisem
Na cierpienie.>>>>KLIKNIJ I CZYTAJ DALEJ<<<



"Bezwarunkowa miłość" Sandy Stevenson Kiedy szukasz swojej własnej specyficznej drogi kontaktowania się z otaczającym Cię światem, kocham Cię takim, jaki jesteś. Szanuję Twoje decyzje dotyczące sposobu, w jaki chcesz zdobywać naukę tego życia. >>>>KLIKNIJ I CZYTAJ DALEJ<<<<



"Radykalne Wybaczanie" Irena Rutenberg Nazywam się Irena Polkowska-Rutenberg. Urodziłam się i wychowałam w Warszawie. Przeżyłam tam całą wojnę, a od 1947 roku mieszkam w Nowym Jorku. Metodę Radykalnego Wybaczania i jej autora Colina Tippinga poznałam, gdy już wiedziałam, że mam nowotwór i że jeżeli nie zmienię swego stosunku do istoty wybaczania, to nie będę w stanie zwalczyć choroby. >>>>>KLIKNIJ I CZYTAJ DALEJ<<<<

 



Gdy zobaczyłem moja siostre Jill, w sali przylotów na Hartsfield International Airport w Atlancie, od razu wiedziałem, ze cos ja trapi. Nigdy nie potrafiła ukryc swoich uczuc i widac było wyraznie, że cierpi.
Jill przyleciała do Stanów Zjednoczonych z Anglii razem z naszym bratem, którego nie
widziałem od szesnastu lat. W 1972 roku John wyemigrował do Australii, ja natomiast
dwanascie lat pózniej przeniosłem sie do Ameryki. Jill jako jedyna z rodzenstwa została w
Anglii. John własnie wracał do domu a wizyta w Atlancie stanowiła ostatni etap jego
podróży. Jill towarzyszyła mu, by go wyprawic do Australii, a przy okazji odwiedzic mnie i
moja żonę, JoAnne
Po powitalnych usciskach i pocałunkach, czujac sie nieco niezrecznie, udalismy sie do hotelu.
Zarezerwowałem pokoje na jedna noc, bo chcielismy pokazac mojemu rodzenstwu Atlante,
zanim wyruszymy na północ, do domu.
Jill skorzystała z pierwszej, nadarzajacej sie okazji, by podjac poważna rozmowe.


© Lesława Jaworowska
Wszystkie teksty oraz zdjęcia znajdujące
się na tej stronie są chronione prawem autorskim.